Smutna dziewczyna... siedziała z podkulonymi nogami opierając się o drzwi.
Oczywiście, miała przyjaciółki, kochających rodziców, ale...No właśnie, ALE!
Wszystkiego dowiecie się w dalszej części opowiadania o blądynce, która przeżyła na
prawde wiele...
Ugh... rozdział 1 jeszcze dziś!! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz